Jak ja tęsknię za słodyczami......
Jakby ktoś wynalazł dietę, w której można bez ograniczeń jeść słodycze.....
Marzenie!
Kolejny dzień za mną,
dzień, w którym czuję się jakaś taka pełna i głodna zarazem :-/
Rano jajecznica z pomidorami,
nie była zła, w sumie taka sobie, ale to nie ta sama jajecznica,
którą co niedzielę robiliśmy z moim TŻ na śniadanie,
no i brakowało mi świeżej bułeczki posmarowanej masełkiem!
...co mi dzisiaj chodzi po głowie :P
Na przekąskę zjadłam jogurt z cynamonem,
na obiad kaszę gryczaną z warzywami iii
ogórkiem kiszonym!
I tak naprawdę, to ten ogórek uratował całe danie,
bez niego bym chyba tego nie zjadła ;-)
Tak wiem, porcja jest mega,
ale zjadłam prawie wszystko,
pewnie dlatego czuję się dzisiaj taka pełna.
Na przekąskę miałam niedawno dwa kiwi,
natomiast na kolację planuje zjeść tylko
dwa chrupkie pieczywa bez dodatków,
może będę się lepiej czuła.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz