piątek, 31 stycznia 2014

Dzień ósmy!

 
Dzisiaj dzień trochę zwariowany,
więc i pora posiłków nieco mi się poprzestawiała.
Rano na uczelnie powędrował ze mną kefir z musli,
taka mała wygodna zamianka ;-)
Przekąskę zjadłam w pośpiechu, pomiędzy zakupowym szaleństwem,
ale kabanosa można zjeść w każdym miejscu ;P
Obiad mi się przesunął o 1,5 godziny,
z tego też powodu odpuściłam sobie przekąskę
i powoli szykuję się do kolacji.
Kanapeczki <3
 
 
A to moja poranna waga, po tygodniu 'męczarni'!
Waga startowa 52,5 - 49,6 = 2,9 kg ;-)
Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej!

czwartek, 30 stycznia 2014

Dzień siódmy!

No i pierwszy tydzień za mną ;-)
Uff, przyznam szczerze, najgorzej nie było! (no poza tym szpinakiem :P)
Dziś od rana czekały na mnie same pyszności :-)
Na śniadanie koktajl malinowy <3
Później pyszne kanapeczki,
a na obiad jeszcze pyszniejsze leczo,
którego nie byłam w stanie zjeść całego, ale przynajmniej jutro będę miała gotowy obiad :-)
 
 
Przekąskę pominęłam, byłam prze-pełna po tych wszystkim pysznościach,
natomiast kolacji sobie nie odmówiłam! ;-)
( nie zjadłam całej, za duża porcja ;o )
 
 
<3
 

JUTRO RANO WSKAKUJE NA WAGĘ!
(jednak czuję, że wiele od poprzedniego ważenia się nie zmieniło :P)

środa, 29 stycznia 2014

Dzień szósty!

Co za dzień!
 
Na uczelni zaczęły się egzaminy,
w związku z tym, przesunęło mi się dzisiaj śniadanko :P
Dobry kabanos nie jest zły :D
Potem kawka z cynamonem mniam! <3
Na obiad kurczak z pieczarkami, nie mam pytań ! :-)
 
 ...
Pyszne to było,
ale jak się cieszyć z takiego obiadu,
kiedy obok roznosił się zapach lasagne?!
 
 
 
Przekąskę nr 2 przespałam, natomiast teraz męczę się z....
jogurtem naturalnym z otrębami :-/

wtorek, 28 stycznia 2014

Dzień piąty!

Piąty dzień za mną ;-)
Rano na uczelnie powędrował ze mną jogurt z kiwi ;-)
Na przekąskę zjadłam kabanosa :D
Obiad- zupa krem z marchewki. Nie było to złe, jednak nawet nie zjadłam połowy....
Później moje ulubione jabłko z cynamonem <3
( mogłabym je jeść codziennie :-)! )
A na kolacje kolorowe, przepyszne kanapeczki! Mniami!
 
To dziwne.
Niby jem mniej niż jeszcze tydzień temu (o wiele mniej!),
a jednak momentami czuję, że zjadłam za dużo :-/
...
 

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Dzień czwarty!

Wiem, że nie powinnam się ważyć, ale ciekawość zwyciężyła.
Waga poranna :  50,3 kg !:D
Czwarty dzień zleciał całkiem OK.
Rano kefir z musli, nie wiedziałam, że to może tak smakować :-)
Przekąskę nr jeden zamieniłam, i tak z braku czasu na szybkiego zjadłam jabłko z cynamonem <3!
Na obiad rybka z warzywami- nawet OK ;-)
Przekąska nr 2 czekolada z chili. Jak mi brakowało tej słodyczy w ustach! Tak się rozmarzyłam wcinając te czekoladę, że pochłonęłam jej troszkę za dużo haha!
Z tego powodu zrezygnowałam z pieczonego jabłka z rodzynkami ,
które miało być na kolację,
a zastąpiłam to lekkim pieczywem z pomidorem ;-)
Wyrzuty sumienia nie pozwoliłyby mi zasnąć :D

niedziela, 26 stycznia 2014

Dzień trzeci!

Co za dzień :-/
Śniadanko zapowiadało się smakowicie...
Wygląd i zapach omleta z otrębami i cynamonem <3
Niestety nie było to smaczne ale połowę zjadłam ;-)
Przekąska: moja ulubiona POMARAŃCZA, czego chcieć więcej!
Obiad. O i tu był największy problem. Szpinak z makaronem.
Jeśli chodzi o szpinak, odkąd pamiętam, sam wygląd mnie odrzucał, dlatego też nigdy się nie zdecydowałam spróbować tej zielonej papki :P Ale dziś nadszedł ten dzień, kiedy musiałam się przełamać i przyrządzić szpinak na obiad.
Tragedii nie było, jednak ta zielona papka nadal mnie zniechęca i takim sposobem połowa obiadu została na talerzu (poza makaronem :P).
 
 
Przekąska nr 2: kawa z kardamonem...
 Kiedy zobaczyłam w jadłospisie taką pozycję- nie mogłam się jej doczekać! Niestety nie smakowało mi to okropnie!
Zrobiłam swoją wersję z cynamonem i jest cudnie!
Przede mną kolacja, ale już wiem, że będzie smacznie.
Jak może nie być, kiedy serwowany będzie twarożek?:-)
 
Zaczynam ćwiczenia ;-)
Dziś 15 minut na stepperze, jutro będzie dłużej!
 
 
 

sobota, 25 stycznia 2014

Dzień drugi!

Było całkiem OK :-)
Rano na stole zagościł u mnie serek wiejski z papryką, szczypiorkiem i ziołami- pycha!
Przekąska: jogurt z cynamonem- nawet nie wiedziałam, że to może być takie dobre ;-)
Obiad hmm za dużo papryczki chili :-/
Później skusiłam się na jabłko z cynamonem a na kolację były przepyszne kanapeczki :-)
 
 
Jutro niedziela.
Pierwsza niedziela od dawien dawna bez mięska haha :P
Dam radę!

piątek, 24 stycznia 2014

Dzień pierwszy!

Uff pierwszy dzień za mną!
Nie było tragedii, porcje, które z pozoru wydawały się małe, okazały się bardzo sycące :-)
Śniadanie: Koktajl bananowy z cynamonem- mniam!
Przekąska: pomidory z ziołami- fuuuj! Nie zjadłam :P
Obiad: kurczak na ostro z warzywami- zdecydowany faworyt dzisiejszego dnia, chociaż całej porcji nie zjadłam, okazała się za duża.
Przekąska: grejpfrut z imbirem- może być.
Kolacja: niestety nie zjadłam, po dużej porcji obiadu, nadal czuje się pełna, ale skusiłam się na czerwoną herbatę z cytryną ;-)

 
 
Nie mogę się doczekać jutrzejszych pyszności!
 
 
 
Waga startowa : 52,5 kg przy wzroście 156 ;-)

czwartek, 23 stycznia 2014

Jutro!

Jestem Patrycja i jestem ogromnym łasuchem.
Kilkakrotnie próbowałam zrzucać kilogramy z mniejszym lub większym powodzeniem.
Moja walka ze zbędnymi kilogramami zawsze wyglądała podobnie.
Ograniczyć bądź całkowicie wyeliminować słodycze, fast food i chipsy, pić dużo wody i więcej się ruszać!
Taka walka zazwyczaj kończyła się wielkim niepowodzeniem a wszystko za sprawą łakomstwa! Kocham jeść, o tak!
 
 
Tym razem chciałabym żeby było inaczej.
Pokładam wielkie nadzieję z dietą, którą zamierzam  wprowadzić w swoje życie.
Tak więc od jutra - Dieta 3D Chili.
Życzcie mi powodzenia!