Wskoczyłam dzisiaj z ciekawości na wagę, zaraz po śniadaniu i się uradowałam!
49 kg! :D
A co do śniadania to zjadłam chlebek z polędwiczką i ogórkiem,
do tego obowiązkowo herbatka.
Na przekąskę jogurt z cynamonem.
Następnie na uczelnie pojechały ze mną pierogi,
które wczoraj już sobie przygotowałam,
do tego 2 łyżeczki jogurtu naturalnego.
Ależ one syte!
Normalnie potrafiłam zjeść nawet 10 pierogów,
i za chwilę byłam głodna,
a tych zjadłam 6 i nadal jestem pełna :P
Na przekąskę czekolada z chili, ojj brakowało mi jej!
Na kolację będę jadła również chlebek żytni,
kupiłam dzisiaj cały bochenek, pomroziłam sobie,
niestety została mi jedna kromeczka,
szkoda mi ją wyrzucać, dlatego też zjem ją ze szczypiorkiem! :-)
Leci dzień za dniem, a ja czuję się coraz lepiej.
Pociesza mnie również fakt,
że już niedługo zacznę przygotowywać sobie deserki FIT ;-)
I już nie będę narzekała, że brakuje mi słodyczy :P

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz