Uff niedziela za mną,
udało się bez nieprzyjemnych (kalorycznych :P) niespodzianek!
Rano na śniadanie jajecznica.
Miała być z pomidorami i szczypiorkiem,
jednak zrezygnowałam z pomidorów, które razem z jajkiem mi w ogóle nie smakują.
Ta była przepyszna!
Na przekąskę w biegu zjadłam pomarańcza.
Na obiad, gotowany filet z indyka w curry, z warzywami i sosem czosnkowym.
Bardzo smaczne i zarazem syte danie.
Może nie wygląda to zbyt estetycznie ale w smaku jest wyborne!
Na drugą przekąskę zjadłam kolejny raz jabłko z cynamonem,
które po prostu kocham i mogłabym je jeść codziennie!
Kolacja również była pyszna,
pasta serowo-ogórkowa z pieczywem! <3
Mniam!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz