niedziela, 9 marca 2014

Dzień dziesiąty! (45)

Jak dobrze, że ten grzeszny weekend się kończy!
Kocham poniedziałki i inne dni, kiedy jestem zajęta i ściśle trzymam się planu.
Jeszcze kilka kilogramów przede mną,
więc spinam pośladki i się nie poddaje!
 
Jeśli chodzi o dzisiejszy dzień to poza poranną owsianką
nic zdrowego mnie dzisiaj nie spotkało ;-)
Kawa z mlekiem (na pewno wysokoprocentowa zawartość tłuszczu ;O),
ciacho bananowe,
+mega zestaw obiadowy (ziemniaki, kurczak, surówki)
 - słone to wszystko fuj :-/, ale co zrobić kiedy człowiek głodny,
a w menu jest wybór pomiędzy frytkami, kopytkami,
ziemniakami i kluskami śląskimi? :-/
 
 
Jutro upragniony poniedziałek!
Następny weekend będzie grzeczny, obiecuję to sobie!
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz