Mam nadzieję, że gorączka mnie już dzisiaj nie złapie, a już na pewno nie jutro!
Wraca mi apetyt i takim sposobem, chętnie wrócę od jutra na moją dietę! ;-)
Dlaczego tak chętnie?
A dlatego, że dzisiaj po kilkugodzinnej głodówce,
kiedy złapał mnie głód a w lodówce nie miałam żadnych produktów
do przygotowania moich posiłków,
zjadłam spaghetti bolognese,
po którym źle się czuję.
I nie chodzi tu o wyrzuty sumienia, w końcu sama tak zdecydowałam,
ale chodzi o to, że czuję się przepełniona, wzdęta, ciężka, gruba ughh
Poza tym nie wiedziałam, że tak łatwo można się odzwyczaić od soli,
ten wczorajszy rosołek i dzisiejsze spaghetti wydawało mi się przesolone :P
Te moje jedzonko jednak jest smaczne, lekkie, pożywne, zdrowe! :-)
Waga poranna wahała się dzisiaj między 48,3 a 48,9 kg.
Te 48,3 kg było na pewno spowodowane moją wczorajszą 'głodówką',
chociaż nie powiem, ucieszyłam się,
ale też zdaje sobie sprawę z tego, że to była waga chwilowa,
i ta za tydzień może być taka sama albo i nawet wyższa.
Cóż nie ma co rozpaczać,
tylko kontynuować, to co się zaczęło!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz