Wróciłam do świata żywych,
gorączka odpuściła, a ja znowu zajadam się smakołykami ;-)
Rano pieczywo chrupkie z pomidorkiem,
później jogurt z kiwi, mniam.
Poniżej jeden z moich ulubionych zestawów obiadowych,
kurczak, brokuł i pomidorek rzymski.
W czasie przekąski byłam w odwiedzinach u mamy,
a że uwielbia ona jabłka, tak jak ja,
to zjadłam jabłko z cynamonem :-)
Na kolację kabanos z ostrą musztardą,
do tego chlebek żytni i czerwona herbatka.
Dzisiaj powtórzyłam ważenie,
te wczorajsze wydawało mi się niemiarodajne,
jednak mile się zaskoczyłam 48,6 kg :-)
Tak więc:
waga startowa 52,5
52,5 - 48,6 = 3,9 kg
Super!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz