czwartek, 20 lutego 2014

Dzień dwudziesty ósmy!

Jak te dni szybko zleciały!
Nawet nie wiem kiedy :-)
Ale w moim życiu za wiele się od jutra nie zmieni,
za dużo pracy włożyłam w to wszystko,
 żeby jutro rzucić się na ciastka, cukierki, ziemniaki, makarony, chipsy i hot dogi :P
Prawdopodobnie przez następny miesiąc będę nadal kontynuowała tę dietę,
tylko zacznę ją bardziej urozmaicać żeby nie było nudno.
A przepisów mam ogrom i już się nie mogę doczekać aż je wypróbuję!
A co dzisiaj?
Na śniadanko chlebek żytni z polędwiczką i pomidorkiem.
Później zapowiedziany wczorajszy sernik z ananasem,
który wyszedł przepyszny!
Żeby mnie nie kusił, szybko się go pozbyłam z domu,
obdarowując nim całą rodzinę hihi :-)
W innym wypadku zjadłabym cały sama :D
Na obiad rybka z brokułem na szybkiego,
potem standardowo jabłko,
a kolacja podobna do wczorajszej,
tyle, że mniej serka wiejskiego a dodatkowo do tego zielony ogórek.
Pyszny dzień.
 
Jutro ważenie !
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz