piątek, 28 lutego 2014

Dzień pierwszy! (36)

Tak więc wróciłam do diety w 100%,
bez większego kombinowania ;-)
+ odstawiam ćwiczenia na jakiś czas.
 
Dzisiejsze ważenie 47,9 kg.... :-/
Jak dobrze, że jest jeszcze siódemka a nie ósemka ;O
 
Dzień mile rozpoczęty,
na śniadanie koktajl bananowy z kefirem, pyszny taki!
 
 
Drugie śniadanie równa się drugie podejście do pomidorów z ziołami.
Podejście udane bo i przepis nieco zmodyfikowany.
Zamiast zwykłych pomidorów, które o tej porze roku są niesmaczne,
pomidorki rzymskie, do tego mała cebulka i troszkę pieprzu.
Mniam! No tak to ja mogę jeść tę przekąskę ;-)
 
Obiad nie z dzisiejszego dnia,
jakiś czas temu kupiłam produkty na leczo,
gdybym dzisiaj nie wykorzystała tych warzyw,
po weekendzie byłyby do wyrzucenia.
Tak więc na obiad pyszne leczo, które będę miała również na jutro,
świetne rozwiązanie, w sobotę wolę poodpoczywać niż gotować ;D
 
Przekąska zgodna z planem, grejpfrut z imbirem.
Średnio mi to smakuje, ale najgorsze nie jest,
a co więcej- nieźle rozgrzewa! ;D
 
Kolacja również niezgodna z planem,
ale ta sałatka, która jest przewidziana na pierwszy dzień,
wydaje mi się za bardzo kaloryczna.
Zatem przygotowałam swoją wersję sałatki,
na pewno mniej kaloryczną i bardziej smaczną.
Sałata lodowa, pomidorki koktajlowe, ogórek, rzodkiewka, jajko,
szczypiorek i sos winegret.
 
 
Do kolacji jeszcze trochę czasu,
ale sałatka już gotowa czeka na swoją godzinę :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz