Chyba za dużo jem albo czuję się taka pełna po tej wodzie,
której pochłaniam ogromne ilości.
Wstałam bardzo wcześnie, więc i jeść zaczęłam bardzo wcześnie :D
Na śniadanie kefir z musli, mniam.
Później dwa jabłka w kilkugodzinnym odstępie czasowym.
Na obiad zrobiłam pyszną dietetyczną zupkę ogórkową,
która chodziła za mną już jakiś czas, i której się dzisiaj nie mogłam najeść.
Same warzywa plus brązowy ryż, pyszna!
W przepisie wyczytałam, że jedna porcja ma 100 kcal,
więc była dokładka :-)
Na przekąskę zjadłam kisiel truskawkowy bez cukru,
na który też miałam ogromną ochotę!
Za 2 godziny kolacja,
prawdopodobnie będzie to kabanos drobiowy z ostrą musztardą.
JUTRO JUTRO JUTRO!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz