wtorek, 25 lutego 2014

Dzień trzydziesty trzeci!

Cały dzień spędziłam na uczelni,
ale godziny posiłków na szczęście tak bardzo mi się nie poprzestawiały :-)
 
Rano przed wyjściem zjadłam 2 kromki chleba żytniego z wędliną i pomidorem.
Na drugie śniadanie zjadłam wczorajsze bułeczki,
które powędrowały ze mną na uczelnię ;-)
Do tego gorąca herbatka, i nic więcej nie trzeba pisać :-)
Na obiad miał być makaron z tuńczykiem, który mi nie podpasował,
więc zjadłam sałatkę a'la cezar, która mi bardzo smakowała!!
Jak dobrze, że na uczelni w bufecie pojawiły się takie smakołyki!

 
Na przekąskę zjadłam jabłko,
które tak łatwo zapakować do torby na wynos :D
Kolacja na słodko,
naleśniki żytnie na maślance z serkiem homogenizowanym 0%, mniam! 
 
 
Zbliża się tłusty czwartek a ja już mam pomysł
jak to zorganizować żeby nie przesadzić!! :D
Już się nie mogę doczekać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz